Przejdź do treści

Zmiana nawyków to nie komfort!

Bardzo ciężko mi się odpuszcza: trening gdy jestem przeziębiona, pracę gdy wiem, że powinnam odpocząć, spotkanie, chociaż wiem, że powinnam teraz być teraz w innym miejscu … Brak odpuszczania to mój nawyk. Ten, który należy zmienić. I robię to, ale czuję dyskomfort, nie jest to dla mnie łatwe, bo jestem przyzwyczajona aby NIE odpuszczać. 

Nawyk to takie nasze poczucie bezpieczeńtwa, coś co dobrze znamy, jest regularne i powtarzalne. U Ciebie to może być np. kawa do śniadania, cola do obiadu, chipsy do filmu, batonik przy braku energii, pizza po udanym meczu.

Dlaczego zmiana nawyku jest niewygodna?

Weźmy prosty przykład: kawa do śniadania.

Dla wielu osób to element poranka, sygnał „zaczynam dzień”, chwila przyjemności, coś znanego i oswojonego.

Jeśli ktoś słyszy: „spróbuj wypić kawę po posiłku albo później” – bardzo często reakcją nie jest ciekawość, tylko:

„Ale ja zawsze tak robię.”
„Bez kawy nie dam rady.”
„Przecież wszyscy tak piją.”

I tu nie chodzi o samą kawę. Chodzi o naruszenie schematu, do którego organizm i głowa są przyzwyczajone.

Dyskomfort nie oznacza, że robisz coś źle

Zmiana nawyku prawie nigdy nie jest komfortowa na początku.

Jeśli jest dziwnie, nienaturalnie, „nie po Twojemu”, wymaga świadomego pilnowania, czujesz się NIEKOMFORTOWO…

…to bardzo często oznacza, że naprawdę zmieniasz coś istotnego.

Gdyby zmiana nie miała znaczenia – organizm nie stawiałby oporu.

Dlaczego „małe” nawyki mają ogromny wpływ?

To nie spektakularne decyzje zmieniają zdrowie, tylko te drobne, powtarzalne. Prosty przykład to zjadanie całej czekolady. To Twój nawyk i jego zmiana (na np. 3 kostki czekolady) na początku będzie trudna, ale dzięki tej zmianie będziesz np. czuć się lepiej, łatwiej będzie kontrolować masę ciała, nie będziesz miała spadków energii. 

Problem w tym, że właśnie te rzeczy są najtrudniejsze do ruszenia, bo są zautomatyzowane.

Dlatego zmiana nawyku często boli bardziej niż zmiana całej diety na kartce.

Opór to informacja, nie porażka

Jeśli przy próbie zmiany pojawia się irytacja,, myśl „to bez sensu”, chęć powrotu do starego schematu to nie znak, że robisz coś niepotrzebnego.
To znak, że dotykasz miejsca, które realnie wpływa na organizm.

Ale co ważne – zmiana nawyku nie ma być jego unikaniem. Wróćmy do naszej czekolady. Jej unikanie nie zmieni Twojego nawyku zjadania całej tabliczki na mniejszą/ racjonalną ilość czekolady (cała tabliczka –> 3 kostki). 

ZMIANA =/= UNIKANIE czy REZYGNOWANIE.

Dlaczego sama wiedza nie wystarcza?

Możesz wiedzieć, że:

  • regularność posiłków jest ważna,
  • jedzenie w pośpiechu szkodzi trawieniu,
  • kawa na pusty żołądek może nasilać objawy.

Ale wiedza nie zmienia nawyków. Zmienia je świadoma praktyka, powtarzana mimo chwilowego dyskomfortu.

Jak to kiedyś ktoś pięknie mi powiedział: „nie zastosowana wiedza to niewiedza”

Kiedy nawyk zaczyna działać?

Mój ulubiony przykład:

Zawsze wstawałaś o 10.00. Stwierdzasz, że chcesz zmienić swój rytm dobowy a tym samym chodzić wcześniej spać i wstawać wcześniej – o 7.00.

A więc, Twoim nawykiem jest wstawanie o 10.00

Chcesz zbudować nowy nawyk wstawania o 7.00.

Pierwszego dnia gdy zadzwoni budzik o 7.00 to będziesz czuła się źle. Będziesz chciała go wyłączyć i iść dalej spać. 

Kolejnego dnia będzie podobnie. Po tygodniu będzie troszkę łatwiej się wstawało a po miesiącu zapewne zaczniesz budzić się o 7.00 bez budzika – z automatu.

  1. Najpierw jest etap: muszę o tym myśleć, jest niekomfortowo.
  2. Potem: jest trochę łatwiej.
  3. Dopiero później: to robi się samo, z automatu.

Jeśli przejdziesz ten najcięższy moment i pomimo niekomfortowego samopoczucia będziesz regularnie powtarzać daną czynność to zbudujesz nowy nawyk, który z czasem będzie dla Ciebie komfortowy i naturalny. 

Podsumowanie

Jeśli zmiana nawyku jest niewygodna  to nie powód, by z niej rezygnować.

Bardzo często to sygnał, że:

  • wychodzisz poza automatyzm,
  • robisz coś nowego dla organizmu,
  • realnie wpływasz na swoje zdrowie.

Nie wszystko, co ważne, jest na początku przyjemne.
Ale to właśnie te zmiany mają największe znaczenie na dłuższą metę.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *