Dlaczego diety nie działają (i co zamiast nich)?
Jeśli kiedykolwiek miałaś wrażenie, że robisz wszystko jak trzeba, a mimo to waga stoi w miejscu albo wręcz rośnie? – to ten artykuł jest dla Ciebie.
W mojej praktyce widzę to bardzo często: kobiety zmęczone dietami, zakazami i ciągłym zaczynaniem od nowa. Z poczuciem winy, frustracją i przekonaniem, że z nimi jest coś nie tak.
A prawda jest zupełnie inna.
Dlaczego kolejne diety nie działają?
Powielane wyobrażenie „diety odchudzającej” opiera się na:
restrykcjach i eliminowaniu „zakazanych” produktów
jedzeniu mało
ignorowaniu codziennego życia: pracy, dzieci, zmęczenia, stresu
Na krótką metę może to dać efekt. Na dłuższą prowadzi do spowolnienia metabolizmu, napadów objadania, wahań wagi, utraty energii i motywacji.
Prawdziwa przemiana to proces, a w zasadzie maraton, nie sprint
Jedna z moich podopiecznych schudła 13 kg w 14 miesięcy. Z normalnym życiem. Bez presji.
Co było kluczowe?
nauka normalnego, sytego jedzenia i NORMALNYCH porcji
brak demonizowania produktów (były słodycze w diecie)
dopasowanie ilości jedzenia do organizmu, nie do aplikacji
stopniowe budowanie nawyków dopasowanych do życia, rodzaju pracy.
Efekt? Nie tylko mniej kilogramów, ale:
więcej energii
chęć do ruchu (sama z własnej woli zaczęła biegać i być aktywna – to była jej chęć)
lepsza relacja z jedzeniem, brak podziału jedzenia na dobre i złe
większa pewność siebie, poczucie kobiecości, poprawa samooceny
realna zmiana, która wpływa na całą rodzinę – wspólne, aktywne spędzanie czasu np. spacer z dziećmi, zamiast siedzenia przed TV.
Tak wygląda przemiana podopiecznej oraz jej słowa „po współpracy”:
Dlaczego wolniej często znaczy skuteczniej?
Bo wolniej oznacza:
bez efektu jojo
bez ciągłego zaczynania od zera
bez poczucia życia na diecie
To tempo, które pozwala nauczyć się:
jak jeść,
ile jeść,
jak reagować na gorsze dni,
jak dopasować swoje żywienie do życia, a nie na odwót,
jak wracać do założeń bez karania siebie.
Nie oszukujmy się – jako pracująca mama czy bizneswomen nie potrzebujesz kolejnej pięknej, kolorowej kartki z dietą. Potrzebujesz schematu działania dopasowanego do Ciebie, Twojej ilości czasu, życia i możliwości. To wtedy osiągniesz długotrwały cel i przestaniesz być „na diecie”.
Jeśli masz dość diet…
…to być może nie potrzebujesz kolejnego planu „na 4 tygodnie”.
Może potrzebujesz zrozumienia swojego organizmu i procesu, który da się pogodzić z prawdziwym życiem.