Otwierasz komputer w biurze, obok kawka, lista zadań na dziś już długa. Jeszcze nawet nie zaczęłaś, a czujesz się tak, jakby dzień dobiegał końca. Scrollujesz maile, próbujesz skupić się na treści, ale litery rozmazują się szybciej niż zwykle. Spotkanie z zespołem? Wchodzisz zdyszana, choć to tylko dwa piętra schodów.
W lustrze w łazience widzisz bladą twarz, na szczotce zostają włosy, paznokcie łamią się od byle stuknięcia w klawiaturę. Myślisz: może to stres, może to pogoda, może trzeba spać więcej… Ale odpowiedź bywa prostsza i dużo mniej oczywista: anemia.
Anemia w praktyce
Anemia to nie tylko niski poziom żelaza, to spadek zdolności organizmu do transportu tlenu. Na papierze brzmi medycznie. W życiu wygląda tak:
– mózg wolniej zapala myśli,
– mięśnie szybciej się poddają i męczą,
– serce przyspiesza, jakbyś biegła, mimo że tylko wchodzisz po schodach,
– ciało wysyła komunikat, że pracuję na rezerwie.
Według WHO ponad 1,6 miliarda ludzi na świecie żyje w takim trybie ekonomicznym. W tym co czwarta kobieta!
Skąd się to bierze i dlaczego organizm przestaje działać?
Twoje żelazo to system logistyczny:
Hemoglobina (ok. 60% ) odpowiada za transport tlenu,
Ferrytyna (wątroba, szpik, śledziona, ok. 30%) to magazyn żelaza,
Mioglobina (mięśnie, ok. 10%) odpowiada za dotlenienie mięśni,
Transferyna (ok. 0,1%) transportuje żelazo we krwi.
Najpierw trzeba żelazo wchłonąć w jelitach (z pomocą wit. C, A, B2). Potem dostarczyć do szpiku, gdzie wraz z wit. B12, kwasem foliowym, B6 i A powstają krwinki czerwone. Potem chronić je wit. C i E, żeby się po drodze nie rozpadły.
Jeśli którykolwiek etap szwankuje, efekt jest jeden: organizm dostaje mniej tlenu, więc hamuje tempo.
Dlaczego niska ferrytyna psuje nie tylko zdrowie, ale i efektywność?
Adriana trafiła do mnie z przewlekłym złym samopoczuciem, brakiem energii, wypadającymi włosami. W badaniach krwi ferrytyna poniżej normy, co już zasugerowało skąd u podopiecznej takie objawy. Pomimo, że podopieczna ogółem miała dobre nawyki żywieniowe to często pojawiała się kawa do posiłków, produkty zaburzające efektywne wchłanianie żelaza. Dodatkowo Adriana cierpiała na endometriozę oraz PCOS.
Kroki jakie wykonałyśmy:
- poszerzyłyśmy diagnostykę, która wskazała na podwyższone parametry TSH (tarczyca szwankuje) i niedobór witaminy D3.
- wprowadziłyśmy odpowiednią dietę bogatą w żelazo, przerwy między kawą a posiłkiem i działania, które wspierały wchłanianie żelaza z posiłku.
- dobrałyśmy suplementację wspierającą.
- monitorowałyśmy ilość snu, stresu i nawodnienia.
Po 3 miesiącach pracy Adriana zauważyła:
– pojawiające się włosy oraz lepszą ogólną kondycję włosów,
– brak mroczków przed oczami po wstaniu z pozycji leżącej,
– ładne, nierozdwajające się paznokcie,
– rzadsze bóle głowy.
Poczuła, że praca układu pokarmowego również się poprawiała, zniknęły wzdęcia. Wysmukliła się również sylwetka, pomimo, że nie był to cel nadrzędny.
W badaniach diametralnie poprawiła się wartość ferrytyny, TSH i witaminy D.
Po czym poznać, że masz niską ferrytynę?
– jesteś ciągle zmęczona,
– twoja skóra jest blada,
– przy wstawaniu masz zawroty głowy,
– często łapie Cię duszność,
– obserwujesz przyspieszone tętno w momencie spoczynku,
– przy wstawaniu masz mroczki przed oczami,
– bardzo często robią Ci się zajady,
– Twoje dłonie są zimne nawet będąc w ciepłym pomieszczeniu,
– Twoja koncentracja jest na poziomie 0, mgła mózgowa
– paznokcie jak pergamin, łamią się przy każdym dotknięciu,
– włosy gubione jak liście jesienią.
Co możesz zrobić dziś?
- Zastanów się, czy Twoje zmęczenie to na pewno charakter, dzieci albo ambicja.
- Zrób kompletksowe badania sprawdzające poziom niedoborów.
- Znajdź i wyeliminuj przyczynę niskiej ferrytyny.
- Zadbaj o leczenie, suplementację i dietę.
- Nie lecz się na ślepo żelazem „bo koleżanka brała”. U jednego niskie żelazo, u drugiego B12, a u trzeciego stan zapalny blokuje wchłanianie.
Jeśli to wszystko to dla Ciebie czarna magia – zapraszam na współpracę na której ogarniemy kompleksowo Twoje zdrowie!